Witam. Robię właśnie porządki w szufladzie z kablami i natknąłem się na całe pudełko zużytych ogniw AA i AAA, które muszę odnieść do punktu zbierania. Pomyślałem sobie, że to bezsensowna robota i czas najwyższy zmienić nawyki. Pytanie do osób, które już dawno przesiadły się na ładowalne ogniwa – czy zauważyliście realne oszczędności w domowym budżecie? Głównie chodzi mi o zasilanie urządzeń, które używam na co dzień, czyli myszka do kompa, piloty, czasem jakiś aparat. Zastanawiam się, jaka
bateria akumulatorowa ma teraz najlepszy stosunek ceny do jakości i na co zwracać uwagę przy zakupie. Pojemność w mAh podawana przez producentów to jedno, ale jak to się przekłada na rzeczywisty czas pracy? Chętnie poczytam Wasze opinie i wskazówki, zanim wydam parę stówek na komplet ogniw i porządną ładowarkę mikroprocesorową.