Odpowiedz

 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
XVII KOLEJKA TLB - relacja
05-19-2016, 18:33
Post: #1
XVII KOLEJKA TLB - relacja
TLB 2015/16 – XVII KOLEJKA

Pulsar System pokazał klasę. 5-krotny Mistrz TLB zagrał świetny pierwszy półfinał z Waszewakacje.pl. Sensacja w II Lidze. Osłabiona Tisa Bowling wygrywa z liderem tabeli. W III Lidze najlepszy możliwy scenariusz. Mecz o awans w ostatniej kolejce.

I LIGA

Na pewno mecz w czołowej trójce klasyfikacji spotkań stoczonych na najwyższym poziomie w TLB. Pulsar System udowodnił, że miejsce w półfinale po trochę szczęśliwych ćwierćfinałach z Enigmą jest jak najbardziej zasłużone. 5-krotny Mistrz TLB w miejsce kontuzjowanego Przemka Falkowskiego zaskoczył debiutantem. W składzie pojawił się Jacek Kuciński i łodzianin poziomem dopasował się do reszty ekipy. Przebieg meczu z Waszewakacje.pl – poza ostatnią partią – wyglądał w skrócie tak, że jeśli któryś z zawodników nie zaliczał serii strików, nie mówiąc o otwartej ramce, automatycznie osłabiał drużynę. Nawet komplet „czerwonych” wyników i suma 640 punktów nie zapewniła „Wakacjom” wygranej pierwszej partii. Wszystko dlatego, że liderzy PS nie po raz pierwszy w historii TLB na smarowaniu INFERNO czuli się „jak w swoim żywiole”. Wystarczy przypomnieć, że Gracz Meczu Marek Murzynowski w październikowej kolejce TLB został na tym samym smarowaniu Graczem Kolejki, a teraz zagrał jeszcze o 29 punktów więcej, niż poprzednio. Z sumą 591 punktów Gracza Meczu z Jackiem Skorupą dorzucenie wyniku rozkręcającego się dopiero debiutanta z Łodzi musiało dać wygraną w pierwszej partii ekipę PS. Najlepszy zespół sezonu zasadniczego szybko skontrował w drugiej grze, mimo że poziom spotkania ani trochę nie drgnął. W sumie tylko w ostatniej partii „Wakacje” nie przekroczyły bariery 600 punktów sumy drużynowej. Właśnie ostatnia gra to świetny pojedynek Gracza Meczu i Tomka Lutowskiego o miano MVP Spotkania. Reprezentant „Wakacji” gonił zaciekle wynikiem 237 punktów, ale do sukcesu zabrakło 7 punktów. Inna sprawa, że „Marcuss” po raz drugi w obecnym sezonie „powinien” zostać Graczem Kolejki na Inferno, gdyby nie ostatni rzut czwartej gry. Kula rzucona pod wydawałoby się prawidłowym kątem do układu 6-10 nieoczekiwanie zostawiła jednak 10-tkę. W tym momencie wiadomo już było, że zawodnikowi PS zabrakło tylko 4 (!) punktów do Gracza Kolejki. Do odnotowania pozostaje jeszcze widok przeżywającego mecz Przemka Falkowskiego. „Fala” dosłownie zjadał własne palce, obserwując przebieg spotkania.

Waszewakacje.pl (bonus 15 pkt.) – Pulsar System 2:7 (2517:2608)

W tej chwili wiele wskazuje na to, że Finał TLB będzie powtórką sprzed roku, bo na najlepszej drodze do obrony tytułu jest Sportbowling. Gracz Kolejki Emil Polanisz (śr. 230,00 pkt./grę) w spotkaniu z FHU Magma rozpoczął mecz od najwyższej w tej kolejce indywidualnej gry 274 punkty i praktycznie w pojedynkę wygrał tę partię. W drugiej wynik na styku do końca. Magma do zwycięstwa potrzebowała zamknięcia ramki przez kończącego grę Brajana Kastnera. Niefortunnie jednak Brajan z układu 2-5 wyciągnął tylko jeden kręgiel i do wygranej „Magmie” zabrakło ostatecznie 8 punktów. W trzeciej partii Sportbowling z wynikiem 490 punktów nie mógł wygrać, jednak ostatnia gra to ponownie „popis” Indywidualnego Mistrza Polski i 255 punktów, które ostatecznie dało miano Gracza Kolejki. Magma przegrała wyraźnie ten półfinał, zdobywając tylko o 28 punktów mniej na sumie drużynowej. Mimo, że w obecnym sezonie „Magmowcy” m.in. w spotkaniu z PS w sezonie zasadniczym udowadniali już, że potrafią „żyć” meczem, w półfinale ze Sportbowling można było odczuć, że „team spirit” wykazywał tylko obrońca tytułu.

Sportbowling (bonus 10 pkt.) – FHU Magma 7:2 (2251:2233)

Milowy krok w obronie I Ligi postawiła ekipa Sharks, która do zera ograła Bowlingcentrum. Systematyczny, wielogodzinny trening i inwestycje w sprzęt przyniosły „wybuch” formy „Rekinów” w najważniejszym momencie sezonu. Nic więc dziwnego, że Sharks zagrali o ponad 300 punktów lepszy mecz na Inferno, niż w III kolejce obecnego sezonu TLB. Z całą pewnością najlepsze spotkanie w sezonie zagrał Gracz Meczu Piotr Murawski. Praktycznie w pojedynkę wynikami gier 213 i 257 punktów zrobił „różnicę” w pierwszej i drugiej partii. Trzecia przejdzie do historii jako na razie bodaj najbardziej spektakularny finisz w TLB. Z całym szacunkiem do pogoni Pulsaru System w ćwierćfinale z Enigmą, kiedy PS odrobił ponad 80 punktów straty, Rekiny odrobiły prawie 100 punktów straty, kiedy od 7. ramki trzeciej gry drużyna ta poza jednym układem 9/ w 10. ramce Sebastiana Ziółkowskiego, zaliczyła komplet, czyli 16 strików. „Rekiny” tylko w pierwszej partii nie przekroczyły bariery 600 punktów i po najlepszym w tym sezonie meczu po pierwsze, zasłużenie wygrały do zera, po drugie udowodniły, że „nie nadają się” na II Ligę.

Bowlingcentrum (bonus 11 pkt.) – Sharks 0:9 (2152:2382)

Drugi z meczów I kolejki PLAY-OUT rozegrał się praktycznie „bez historii”. Wszystko dlatego, że Enigma zagrała na jeszcze wyższym poziomie, niż Sharks, natomiast ESCO Poland na niemal identycznym, jak Bowlingcentrum (różnica drużynowa +4 punkty), co sprawiło, że był to mecz „do jednej bramki”. Po krótkiej przerwie na zabieg operacyjny i rehabilitację do składu Enigmy powrócił Gracz Meczu Paweł Dąbrowski.

Enigma (bonus 8 pkt.) – ESCO Poland 9:0 (2467:2156)

II LIGA

Bad Boys Grudziądz potrzebuje jeszcze tylko jednej wygranej gry do przypieczętowania awansu do I Ligi. Lider tabeli gra już z widocznym „rozprężeniem silników”, jednak porażka z dwuosobowym składem Tisy Bowling jest sensacją. Po pierwszej grze „bez historii” TB zagrała świetną drugą partię, w której Gracz Meczu Marcin Niedzielski z Jakubem Liśkiewiczem zaliczyli w duecie - poza jedną ramką – tzw. clean game i przy „męczących się” rywalach, zasłużenie wygrali tę partię. Kiedy wydawało się, że „ślepej kurze, też od czasu, do czasu...”, czwarta partia toczyła się ponownie nieoczekiwanie na styku do ostatniego rzutu. Przed nim BBG prowadził 525:516. Gracz Meczu przyznał, że jeszcze nigdy ręce w TLB tak się mu nie trzęsły, jak w tym momencie. Marcin Niedzielski wytrzymał jednak potężny stres i po striku dwuosobowy skład TB pokazał prawdziwy sportowy wybuch radości.

Bad Boys Grudziądz – Tisa Bowling 4:5 (2122:1986)

To była najbardziej wyrównana w tym sezonie kolejka TLB, bo wszystkie mecze zakończyły się wynikiem 5:4. Solidarnie punktami w meczu bez nadmiernej dawki adrenaliny podzieliły się Polyteam i Consus Bowling Team. O wygranej Polyteam'u zdecydował najbardziej „wynikowo” stabilny w stawce b]Gracz Meczu Leszek Leskiewicz[/b].

Consus Bowling Team – Polyteam 4:5 (1932:1889)

Wicelider już powoli myśli o barażach. Darro Team grał z Prokids Team po raz czwarty w sezonie i po raz czwarty w spotkaniu tych zespołów padł wynik 5:4. Pierwsza partia nieuchronnie należałaby do PT, gdyby nie Gracz Meczu Adam Wójcik, który serią 9 strików i wynikiem 262 punkty, odrobił w końcówce z nawiązką ponad 30-punktową stratę do rywali. Po wygranej przez PT drugiej grze, w trzeciej za odrabianie ponad 40-punktowej straty wziął się kapitan DT. Serią 6 strików w końcówce gry Jacek Ratajczak przechylił szalę na korzyść swojej drużyny. Tradycji musiało stać się zadość i w ostatniej grze „musiał” wygrać Prokids Team, chociaż przed 10. ramką był remis 451:451. PT miał jednak w odwodach zamkniętą w komplecie 9. ramkę, co przy równej grze w końcówce dało tej drużynie zwycięstwo w ostatniej partii.

Prokids Team - Darro Team 4:5 (2102:2036)

III LIGA

Życie po raz kolejny w TLB samo napisało najlepszy scenariusz. W ostatniej kolejce sezonu w meczu „o wszystko” spotkają się dwa najlepsze zespoły. Lider Lady & Gentelmen ma dwa punkty przewagi nad wiceliderem. W przedostatniej kolejce L&G stracił tylko 2 punkty na rzecz Toruńskich Wodociągów. Starta trzeba przyznać „na własne życzenie”, bo pierwsza gra wydawała się pewnie wygrana, jak pozostałe trzy, kiedy przy prowadzeniu 413:396 L&G rozpoczął 10. ramkę od dwóch „open'ów”. Ponieważ „Wodociągi” bardzo starannie zagrały ostatnią ramkę, Jarek Kowalski przystępował do ostatnich rzutów z koniecznością zdobycia „tylko i aż” 16 punktów do wygranej. Strike w pierwszym rzucie i 7+2 w dwóch kolejnych wyrwało wydawało się pewną już wygraną grę ekipie L&G. W kolejnych partiach Gracz Meczu Kamil Kocot głównie w duecie z Waldkiem Marcinkowskim, gwarantowali spokojny przebieg gry. Lider III Ligi wynikiem 2069 punktów pobił w tym spotkaniu swój rekord na sumie drużynowej.

Lady & Gentelmen – Toruńskie Wodociągi 7:2 (2069:1820)

Wicelider zgarnął tym razem komplet punktów w spotkaniu z będącą już w zdecydowanie „wakacyjnej” dyspozycji ekipą Fair Fur. Graczem Meczu Kuba Pawłowski. W ostatniej kolejce drużyna Play'azz Bowl musi zwyciężyć minimum 6:3 z Lady&Gentelmen, jeśli chce wygrać III Ligę. Jest też możliwy zupełnie odwrotny scenariusz, w którym L&G wygra z PB do zera, a Toruńskie Wodociągi również do zera ograją Fair Fur. W takim przypadku „Wodociągi” zepchną na trzecie miejsce ekipę „Play'azz Bowl”.

Play'azz Bowl - Fair Fur 9:0 (1825:1413)
Znajdz posty
Cytuj

Odpowiedz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości